Wpiszcie liczbę wozów w swoim pododdziale i wielkość załogi, a policzycie, ile załóg trzeba przeszkolić, ile to godzin rocznie i ile stanowisk trenażerowych tego wymaga. Niżej, dla skali, to samo policzone dla sprzętu objętego kontraktami w piętnastu krajach Europy Środkowej, Wschodniej i Północnej. Liczby sprzętowe pochodzą z kontraktów i komunikatów publicznych, reszta to arytmetyka na założeniach, które możecie zmienić i sprawdzić.
Ustawcie liczbę wozów i wielkość załogi na swoje, a resztę suwaków na swoje warunki. Domyślnie stoi tu batalion czołgów, pięćdziesiąt osiem wozów po trzy osoby załogi. Wszystko liczy się w cyklu rocznym, bo tak planuje się szkolenie. Niżej, dla porównania, te same założenia policzone dla całego regionu.
Przy tych założeniach pododdział potrzebuje pięciu stanowisk trenażerowych.
Poniższe tabele liczą to samo dla całego sprzętu objętego kontraktami w piętnastu krajach, przy tych samych założeniach, które ustawiliście wyżej. Liczba wozów i wielkość załogi pochodzą tu z kontraktów, a nie z suwaków. Rozproszenie po garnizonach nie jest tu uwzględnione, bo nie da się go rzetelnie oszacować dla piętnastu krajów, więc liczba stanowisk w tabelach jest dolną granicą.
| Kategoria sprzętu | Wozy | Stanowisk załogowych | Nowych załóg w roku | Godzin rocznie | Stanowisk | Rodzaj trenażera |
|---|
Liczba załogi to średnia wyliczona z pozycji w danej kategorii. Kolumna „stanowisk” podaje, ile stanowisk trenażerowych potrzeba, żeby wyrobić godziny tej kategorii w założonym czasie.
| Kraj | Wozy | Stanowisk załogowych | Nowych załóg w roku | Godzin rocznie | Stanowisk |
|---|
Ukraina ujęta wyłącznie w zakresie sprzętu objętego kontraktami i przekazaniami wykazanymi w źródłach publicznych, więc liczba jest zaniżona względem rzeczywistej skali.
Rozmowa o symulatorach zwykle toczy się wokół pojedynczych urządzeń: jeden pełny symulator, dwa stanowiska, może cztery. Przy trzydziestu sześciu tysiącach stanowisk załogowych i oknach dostaw kończących się około 2030 roku to jest inna kategoria problemu. Nie chodzi o to, czy kupić symulator, tylko ile stanowisk musi pracować równolegle, żeby program w ogóle się domknął.
Czołgi podstawowe to niecałe dwa tysiące wozów. Transportery, wozy kołowe i wozy wsparcia to ponad pięć tysięcy. Wozy wsparcia dywizjonów, wozy dowodzenia i wozy ewakuacji medycznej to prawie tysiąc sto wozów, czyli ponad trzy i pół tysiąca stanowisk załogowych. Ta kategoria praktycznie nigdy nie jest ujmowana w rozmowie o symulacji, bo nie są to platformy bojowe.
Przy zerowej rotacji zapotrzebowanie jest jednorazowe i po przeszkoleniu pierwszej obsady spada do zera. Przy realnej rotacji rzędu kilkunastu procent rocznie zapotrzebowanie nigdy nie wygasa. To jest różnica między zakupem urządzenia na jeden program a budową trwałej zdolności szkoleniowej, i to jest pytanie, które trzeba rozstrzygnąć przed napisaniem wymagań, a nie po.
Dwa ostatnie założenia są tym, co odróżnia rachunek papierowy od planowania. Pojemność stanowiska liczy się na kwartał najbardziej obciążony, a nie na średnią roczną, bo nowe obsady przychodzą falami i harmonogramu nie da się rozciągnąć. Stanowisk nie da się też uśrednić między garnizonami, bo sprzęt stoi w konkretnym miejscu. Oba czynniki podnoszą wynik i oba wynikają z tego, jak wygląda rok szkoleniowy, a nie z tego, co chciałbym Wam sprzedać.
Liczby wozów pochodzą z umów wykonawczych i komunikatów publicznych, z rozróżnieniem na umowy ramowe tam, gdzie ono występuje. Liczebność załóg przyjęto zgodnie z etatową obsadą danego typu wozu. Cztery założenia w suwakach są parametrami, nie danymi. Model zakłada pełne wykorzystanie stanowisk, więc realna liczba będzie wyższa o tyle, o ile grafik szkolenia jest mniej szczelny niż idealny.